Tym razem adwokatka Thora prowadzi śledztwo na Grenlandii. Chyba najsłabsza jak do tej pory powieść, trochę niedbale momentami tłumaczona (Godek się śpieszy?), ale jako tako trzyma poziom. Rozwiązanie dość przewidywalne, sporo ciekawostek z tła realiów.
Według Merlina:
Autor:
Yrsa Sigurdardottir
Wydawnictwo:
Muza , Październik 2010
ISBN:
978-83-7495-852-3
Liczba stron:
386
Wymiary:
145x205 mm
Tłumaczenie:
Jacek Godek
Sprawdź inne tytuły:
Yrsa Sigurdardottir
Kategorie:
kryminał i sensacja > horror i thriller
Grupa Thory przybywa na wschodnie wybrzeże Grenlandii, gdzie zostaje odcięta od świata. Ktoś uszkodził czasze anten satelitarnych, nie działają telefony komórkowe, w kampusie brak natrysków i jedzenia. Okolica uważana jest przez autochtonów za przeklętą i cały czas wydaje się, że ktoś obserwuje członków ekipy. Pierwsza noc jest niczym koszmar, a rankiem bohaterowie odnajdują zwłoki z ogromna dziurą między żebrami. Dziwnym znaleziskiem jest także figurka Tupilaka oraz ludzkie kości, poupychane w szufladach niektórych pracowników. Mieszkańcy pobliskiej osady nie zapuszczają się w te rejony, nie chcą rozmawiać z przyjezdnymi. Swoje śledztwo Thora zaczyna od przeczytania książki o miejscowych wierzeniach i historii wschodniej Grenlandii.